Luna EMG

 

Luna. Coś, co zabiera w inny świat, odrywa od ziemi w przenośni, jak również dosłownie.

Dzięki uprzejmości EGZOTech – producentowi robota rehabilitacyjnego Luna EMG – miałem możliwość przekonania się o tym na własnej skórze.

Przyznaję, że na test urządzania jechałem z ogromną dozą sceptycyzmu. Co, przy nieuleczalnym rdzeniowym zaniku mięśni, może pomóc jakaś maszyna? Otóż może.

Potencjał Luny zaprezentował mi Marcin Kliś i towarzyszący mu zespół wykwalifikowanych rehabilitantów z Centrum Medycznego Imicare w Krakowie (serdecznie pozdrawiam!).

Po krótkim przedstawieniu możliwości urządzenia przystąpiliśmy do działania. Najpierw pod odpowiednią grupę moich mięśni podpięto specjalne diody, następnie ustawiono Lunę na odpowiedniej wysokości stawu zginającego (łokcia) i przymocowano do niej przedramię.

Ostatnim etapem przed przystąpieniem do ćwiczeń było skalibrowanie różnych parametrów urządzenia takich jak: kąt zgięcia, kąt wyprostu czy pomiar mocy w mięśniach.

Potem przyszedł czas na najważniejsze – uruchomienie Luny. W mojej głowie rodziło się mnóstwo pytań. Lekka niepewność, stres i pierwsza próba. Sygnał z mózgu dotarł do mięśnia, nastąpił skurcz bicepsa i… stało się coś czego nie wykonałem od 17 lat (!!!) Przy pomocy Luny moja ręka uniosła się niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki! Uczucie tak niesamowicie pozytywne, że trudno je wyrazić słowami.

Moja głowa niemal eksplodowała od nadmiaru szczęścia! Po wielu latach nagle moje ciało zaczęło mnie słuchać! Na czas ćwiczenia przeniosłem się do świata możliwości, świata w którym znika niepełnosprawność, gdzie niemożliwe nie istnieje! Dzięki Lunie zaczynasz myśleć o sobie w zupełnie innych kategoriach, pojawia się nadzieja tam gdzie wydawało się, że zgasła bezpowrotnie.

Przez ponad godzinę ćwiczyłem na różne sposoby, łącznie z jednoczesnym graniem w grę podczas rehabilitacji. Daję głowę, że spodoba się to mniejszym jak również dorosłym pacjentom.

Kontakt z Luną EMG odmienia życie. Oczywiście nie stajesz się sprawnym fizycznie ot tak, ale! Wraca nadzieja, że są ludzie, którzy nie zapominają o innych, którzy robią coś ogromnie innowacyjnego, coś co odmienia wszystko! Dosłownie wszystko, bo ktoś kto rozbudza Twoją fantazję, pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych, ktoś kto zabiera Ci ograniczenia w zamian oddając Ci utraconą gdzieś dawno nadzieję, musi być kimś wyjątkowym. To ktoś kogo chce się nazywać „spełniaczem marzeń”!

Chcę by spełniały się również marzenia innych, chcę by takie cuda docierały do jak największej liczby osób, chcę by każdy mógł odczuć cud techniki i geniuszu na samym sobie, tak jak i ja miałem możliwość doświadczyć tego uczucia.

Za Luną EMG nie kryją się czary, za Luną EMG od EGZOTech stoją ludzie – pasjonaci, wizjonerzy, projektanci, konstruktorzy, wykonawcy. Kryje się morze pracy, ogromna ilość wyrzeczeń, nieprzespane noce. Doceniajmy takich ludzi, wspierajmy, niech będą pewni, że warto takie rzeczy robić!

Po więcej szczegółowych informacji (jak dokładnie działa Luna, gdzie można z niej skorzystać itd.) odsyłam na stronę EGZOTech.

A ja już nie mogę doczekać  się kolejnego spotkania z Luną.

Trzymajcie kciuki za dobro, które może się wydarzyć!

Reklamy
%d blogerów lubi to: