Sposób na nieśmiertelność

Pandemiczny czas dał się we znaki prawie wszystkim. Mi też ten czas dokuczył, może nie tak, jak innym: może mniej, może bardziej, jednak… „Mój ból jest większy niż Twój” …chciałoby się ten słynny cytat dokończyć słowem „i chuj” :) 

Jednak to nie będzie o mnie, tzn. będzie, jednak w popełnionym tekście będę tylko pasażerem – i to dosłownie :) 

Jak zaczęła się pandemia, media od razu ogłosiły, że takich jak ja (z ograniczoną sprawnością) to w ogóle nawet pod respiratory nie podpinają, trochę się przestraszyłem, ale byłem też i wyrozumiały, zwyczajna ekonomia :) 

Postanowiliśmy więc dbać o mnie na ile się da, czyli izolacja. Po miesiącu nieobecności w barberze (z tego miejsca pozdrawiam Pana Mateusza z Automobilclub!), zacząłem wyglądać jak mop :D, a to dopiero była połowa czasu do otwarcia fryzjerów. Miało nie być o mnie? No dobrze ;)

18 maja, „gdy spłonęły nadajniki 5G” :D zniesiono kolejne restrykcje, można było już wtedy odwiedzać salony kosmetyczne i fryzjerów. Ja, jako człowiek, który zawsze na wszystko ma czas – czyli: „co masz zrobić dzisiaj, zrób pojutrze – będziesz mieć dwa dni wolnego” :D – w środę zacząłem się rozglądać za terminem u fryzjera i przystosowaną taksówką, a muszę nadmienić, że w sobotę miałem wyjazd i zależało mi na względnym wyglądzie :D… mijało już dodatkowe półtora miesiąca odkąd wyglądałem niczym mop :D, więc najpóźniejszy termin mógłby być za dwa dni w piątek, i wiesz co? Pech chciał, że udało mi się to zgrać! 

W piątek, w samo południe (na Dzikim Zachodzie o tej godzinie toczyły się lub toczą pojedynki cowboyów, na śmierć i życie), moja skromna osoba zobaczyła Go. Pytasz kogo? Kierowcę busa-taksówki, który miał zawieźć mnie do barbera. W Jego oczach można było dostrzec szaleństwo, w mojej minie „kurwa! znowu On!” (dlaczego? O tym już za moment)

Już od samego początku czyli mojego wjechania do busa, Kierowca zaczął (jak to ma w zwyczaju) ewangelizację (uważam, że tak czynią tylko katoHolicy). Zaczęło się od tego, że On nie nosi maseczki, bo w Piśmie Świętym (PŚ) jest napisane „nie lękajcie się”. Myślę sobie „no grubo” :), ruszyliśmy więc, a ja zapytałem (głupi ja!): 

Ja. …a mandatów też się nie boisz? 

On. Nikogo się nie boję! W PŚ pisze „nie lękajcie się”… możesz pytać kogo chcesz!

Ja. …a co na to policja, jak Cię widzi bez maseczki?

On. Ja wtedy rower na plecy i w nogi, żaden nie ma na tyle kondycji aby mnie w mundurze dogonić!

(Moja myśl, “to nie boisz się, czy spierdalasz?”:) – nie zapytałem jednak o to, zapytałem za to o coś innego…)

Ja. …a nie boisz się, że możesz zarazić innych, tym bardziej, że masz do czynienia z grupą szczególnego ryzyka? (taksówkarz wozi osoby z różnymi niepełnosprawnościami i w różnym wieku, w różnym stanie zdrowotnym)

On. Nie boję, bo „nie lękajcie się” jest napisane na każdej stronie PŚ! Wiesz ile skarg na mnie do firmy już przyszło? Gówno mi zrobią.

(Moja myśl: jebnięty i nawet nie wie o tym :) … nie, nie powiedziałem tego, zachowałem to dla siebie, jak uważasz, zachowałem się rozsądnie? Może to nie był rozsądek, ale instynkt na pewno.)

Na moje szczęście droga do barbera to około 8 min jazdy samochodem. 

Jeszcze chwilkę i wysiadam… jednak chwilka się przeciągnęła…  Tym razem to mi taksówkarz zadał pytanie.

On. Czy wiesz, po czym poznać ludzi wierzących? 

Ja. Nie (a odpowiadając już wiedziałem, że zaraz usłyszę prawdę objawioną i tak się też stało :))

On. Po maseczkach…

Ja. (Że kurwa co? Zapytałem jednak inaczej) To znaczy?

On. W kościele tylko pięć osób nie ma maseczek!

Ja. Czyli?

On. Cała moja rodzina.

Ja. (Wierzący czy debil?) Czemu? Przecież w kościele jest ciasno, ludzi dużo.

On. Nie mamy maseczek bo w PŚ wyraźnie pisze „nie lękajcie się”! …a dodatkowo wierzący ludzie po przyjęciu Eucharystii nie muszą i nie powinni zakładać maseczek.

Ja. (WTF?) Straszne emocje mną wewnętrznie szarpały) Bo?

Już odpinał mi wózek z pasów zabezpieczających, którymi jestem przymocowany podczas transportu, więc miał pozycję na pół klęczącą, w takiej też pozycji udzielił mi odpowiedzi.

On. Ludzie wierzący, po przyjęcie Eucharystii WIEDZĄ, że są przez pewien czas NIEŚMIERTELNI, bo płynie w nich krew Najwyższego… 

Ja. Wiesz co, muszę już jechać, bo zaraz moja kolej u barbera. Nie potrafiłem się odnieść do tego w tamtym momencie. Potem przyszedł czas na refleksję …

Ten człowiek ma rodzinę, wychowuje dzieci – nie mnie oceniać czy dobrze, jednak jeżeli ktoś żyje w społeczeństwie, a nie ma szacunku dla innych i dba tylko o swój dobrostan, jest według mnie co najmniej nieuczciwy wobec innych, co nie czyni go dobrym chrześcijaninem.

Pokazuje swoim dzieciom, że prawa nie powinno się szanować. Już teraz mogę założyć, że jego dzieciom będzie trudniej żyć i funkcjonować pomiędzy ludźmi, będą zawsze czuć się obco, bo będą się zderzać z innymi wartościami niż te, które wpaja lub wpajał im ojciec. Z własnego doświadczenia wiem, jakie to trudne i jak dużo pracy wymaga, aby żyć z poszanowaniem innych i szacunkiem do prawa – w moim domu rodzinnym tego nie było, teraz na szczęście tworzę nową Rodzinę z innymi wartościami (<3)

Prawa boskie ponad ziemskie – OK, szanuję – tylko gdyby Go napadli, okradli, to czy zgłosiłby się na policję czy oddałby sprawiedliwość w „ręce boskie”? Jak znam życie – to pierwsze.

Jestem przekonany, że taki człowiek żongluje prawem boskim i ziemskim według korzyści. +500, +300, bon turystyczny, dopłaty do czynszu według prawa ziemskiego. Edukacja, opieka zdrowotna darmowa z prawa ziemskiego. Stosowanie się do zaleceń, co już ewidentnie nie jest korzyścią – to już nie, tutaj wchodzi już prawo boskie. Hipokryzja pełną gębą. Niestety nie miałem okazji do polemiki, ponieważ w drodze powrotnej towarzyszył mi inny kierowca.

Zdradziłem Ci sposób na nieśmiertelność, i teraz zdradzę Ci kolejny sekret – On i jemu podobni nie tylko mają prawo do głosowania, ale też chętnie z niego skorzystają :( Skorzystaj i Ty!

A dodatkowo: trzymaj się zdrowo i unikaj wszelkich radykałów!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: